Brytyjski Wysoki Komisarz na Wyspach Salomona, Paul Turner, zaapelował o zwiększenie różnorodności głosów w życiu politycznym tego kraju. Podczas panelu dyskusyjnego podkreślił, że odzyskanie sił przez demokrację wymaga większej reprezentacji kobiet w parlamentach narodowych i prowincjonalnych.
- Od uzyskania niepodległości w 1978 roku do parlamentu Wysp Salomona dostało się zaledwie 8 kobiet, co jest jednym z najniższych wskaźników na świecie.
- Głównymi barierami dla kobiet w polityce są ograniczenia finansowe oraz głęboko zakorzenione oczekiwania kulturowe, które widzą je raczej w roli opiekunek rodziny niż przywódczyń społeczności.
- Uczestnicy debaty zgodzili się, że większa reprezentacja kobiet w polityce przełożyłaby się na większy nacisk na kluczowe sektory, takie jak zdrowie, edukacja i stabilność społeczności.
Historycznie niska reprezentacja kobiet
Podczas wydarzenia zorganizowanego przez Westminster Foundation for Democracy (WFD), Wysoki Komisarz Paul Turner zwrócił uwagę na zatrważające statystyki. Od momentu uzyskania niepodległości przez Wyspy Salomona w 1978 roku, do tamtejszego parlamentu narodowego kiedykolwiek wybrano zaledwie osiem kobiet. Zdaniem Turnera, ten jeden z najniższych wskaźników na świecie jest dowodem na pilną potrzebę zmian. Jego zdaniem, różnorodne głosy wzmacniają demokracje na całym świecie, a w kontekście Wysp Salomona oznacza to konieczność wyboru znacznie większej liczby kobiet.
Bariery finansowe i kulturowe
Dyskusja z udziałem minister ds. kobiet, młodzieży, dzieci i rodziny, Kathy Nori, oraz lidera opozycji, Matthew Wale, koncentrowała się na konkretnych przeszkodach. Turner powołał się na badania WFD, które wskazują, że to ograniczenia finansowe są kluczową przeszkodą dla potencjalnych kandydatek. Kampanie wyborcze wymagają znacznych nakładów, podczas gdy kobiety mają statystycznie mniejszy dostęp do osobistych dochodów, ziemi i aktywów finansowych. Komisarz wezwał do większej przejrzystości finansowania kampanii oraz bardziej sprawiedliwej alokacji środków, aby wyrównać szanse.
Minister Kathy Nori podzieliła się osobistymi doświadczeniami, opisując presję kulturową. Kobiety muszą pokonać lokalne oczekiwanie, że ich rola koncentruje się na rodzinie i byciu “żywicielkami”, a nie przywódczyniami społeczności. Aby kobiety mogły realizować swoje polityczne aspiracje, ta zmiana mentalności musi nastąpić w całym kraju.
Droga do zmiany: sieci wsparcia i partycypacja
Lider opozycji, Matthew Wale, podkreślił znaczenie wykorzystywania przez kobiety lokalnych sieci zwyczajowych (kastom) i kulturowych do budowania poparcia i rozpoznawalności. Przyznał, że jest to dla nich trudniejsze i zachęcał potencjalne kandydatki do wstępowania do partii politycznych, aby mogły czerpać z ich doświadczenia i zasobów. Zaznaczył jednak, że system kwot dla kobiet w partiach ma swoją wadę, ponieważ wiele z nich woli startować jako kandydatki niezależne.
Dr Alice Pollard, również uczestnicząca w panelu, w przejmujący sposób opowiedziała o swoich osobistych zmaganiach i rozczarowaniach związanych z przegranymi kampaniami wyborczymi, ilustrując emocjonalny koszt pokonywania tych barier.
Szersza perspektywa i korzyści
Wszyscy uczestnicy debaty zgodzili się, że większa liczba kobiet w zgromadzeniach ustawodawczych przyniosłaby wymierne korzyści, skupiając uwagę polityki na sektorach kluczowych dla rozwoju, takich jak zdrowie, edukacja i stabilność społeczności lokalnych.
Na zakończenie Wysoki Komisarz Paul Turner odwołał się do swojego doświadczenia z pracy w Irlandii Północnej i na Bałkanach. Podkreślił, że to lokalne grupy kobiet odegrały instrumentalną rolę w nawiązywaniu dialogu między podzielonymi społecznościami w Sarajewie i Belfaście, organizując grupy polityczne działające na rzecz długotrwałego pokoju. Jego zdaniem, ten potencjał jest uniwersalny.
Źródło: Foreign, Commonwealth & Development Office / gov.uk