Brytyjska Agencja Środowiska (Environment Agency) rozpoczęła największą od dekady akcję oczyszczania Tamizy. Specjalny zespół ma usunąć z niepływowego odcinka rzeki ponad 100 zatopionych i porzuconych jednostek, które od lat szpecą krajobraz i stanowią problem dla użytkowników wody.
- Agencja Środowiska rozpoczęła największą od 10 lat operację usuwania wraków i porzuconych łodzi z Tamizy.
- Nowo powołany zespół zadaniowy usunął już 53 jednostki, a w marcu planuje usunięcie kolejnych 70.
- Właściciele nielegalnie pozostawionych łodzi będą pociągani do odpowiedzialności, a Agencja będzie odzyskiwać koszty operacji.
Nowa taktyka i specjalny zespół
Operacja jest prowadzona przez specjalny zespół zadaniowy, powołany w lipcu 2025 roku właśnie w celu rozwiązania długotrwałych problemów Tamizy. Jego misją jest usuwanie starych, zniszczonych i porzuconych jednostek, a także łodzi niezarejestrowanych lub cumujących w nieautoryzowanych miejscach. Do tej pory w tym roku finansowym zespół usunął już 35 łodzi we wrześniu 2025 i 18 w styczniu 2026 roku.
“Czas na czystą kartę”
Bill Jephson, zastępca dyrektora ds. żeglugi w Agencji Środowiska, nie pozostawia wątpliwości co do stanowiska instytucji. “Nierozważni właściciele łodzi zbyt długo szpecili Tamizę. Znamy wpływ, jaki te jednostki mają na użytkowników rzeki i lokalnych mieszkańców. Czas zacząć od czystej karty. Zatopione, zniszczone czy porzucone – muszą zniknąć” – stwierdził Jephson.
Odpowiedzialność właścicieli i zaostrzone przepisy
Agencja przypomina, że to właściciel ma obowiązek usunięcia swojego zatopionego wraku. Jeśli uda się zidentyfikować właściciela, Agencja będzie dążyć do odzyskania kosztów operacji. Wszystkie łodzi na rzece muszą być zarejestrowane i spełniać wymagania Agencji, w tym posiadać ubezpieczenie oraz ważne świadectwo bezpieczeństwa łodzi.
Jak podkreśla Jephson, zmieniło się także podejście do wykroczeń związanych z brakiem rejestracji. “Podczas gdy nadal ścigamy sprawców w ramach naszego procesu eskalacji, zaczęliśmy również usuwać łodzie, których właściciel był już wcześniej karany i nadal nie stosuje się do przepisów. Obecnie rekrutujemy więcej oficerów patrolowych, aby jeszcze bardziej zaostrzyć kontrolę. Czas przywrócić dumę rzece” – dodał.
Współpraca z partnerami
Akcja usuwania łodzi jest prowadzona we współpracy z policją, władzami lokalnymi oraz właścicielami gruntów przylegających do rzeki. Dzięki temu proces ma przebiegać sprawnie i zgodnie z harmonogramem. Kontrahenci Agencji zajmą się utylizacją usuniętych jednostek.
Szczegółowe informacje na temat wymogów rejestracyjnych i opłat można znaleźć na oficjalnej stronie rządowej.
Źródło: Environment Agency / gov.uk