Minister ds. Mieszkalnictwa wystosował ostry apel do branży budowlanej, nazywając go “wezwaniem do broni”. W przemówieniu skrytykował dotychczasowe tempo budownictwa i wezwał deweloperów do natychmiastowego przyspieszenia prac, aby sprostać kryzysowi mieszkaniowemu. Rząd deklaruje dalsze ułatwienia w systemie planowania, ale oczekuje konkretnych działań w zamian.
- Minister ds. Mieszkalnictwa ogłosił szereg nowych inicjatyw, w tym otwarcie Krajowego Banku Mieszkaniowego i Funduszu Realizacji, mając na celu przyspieszenie budowy 1,5 miliona domów.
- Rząd zapowiada surowszy nadzór nad samorządami, które opóźniają decyzje, oraz nagradzanie tych, które sprzyjają rozwojowi, łącząc nowe inwestycje mieszkaniowe z infrastrukturą.
- Kluczowym przesłaniem jest wezwanie do prywatnych deweloperów, by “wzięli łopaty i zaczęli budować”, ponieważ to oni mają być głównym motorem napędowym masowej budowy mieszkań w obecnych warunkach gospodarczych.
Kryzys mieszkaniowy wymaga natychmiastowej reakcji
W swoim przemówieniu na dorocznej konferencji Federacji Budowniczych Domów minister nie pozostawił wątpliwości co do skali problemu. Wskazał na podwojenie liczby osób śpiących na ulicach oraz rodzin tkwiących latami w tzw. tymczasowych zakwaterowaniach. Podkreślił, że dla młodego pokolenia szansa na własne “cztery kąty” jest często nieosiągalna, co zamyka przed nim możliwości, które były dostępne dla ich rodziców.
“Wszystko, co robimy, aby znów zacząć budować w tym kraju, robimy dla nich” – mówił minister, opisując trudne warunki życia rodzin w przejściowych lokalach. Jego zdaniem, dotychczasowy system planowania przestrzennego zbyt często faworyzował “blokujących” ponad “budujących”.
Pakiet rządowych reform i inwestycji
Minister przedstawił listę działań podjętych przez rząd w ciągu ostatnich 200 dni, które mają stworzyć ramy dla przyspieszonego rozwoju. Należą do nich m.in. uproszczenie procesu zakupu nieruchomości, nadzwyczajne środki dla Londynu oraz nowe Krajowe Ramy Polityki Planistycznej, wprowadzające domyślną zasadę zgody na rozwój zabudowy wokół stacji kolejowych.
Ogłoszono także finalne siedem lokalizacji pod nowe miasta oraz konkurs na inwestycje o wartości 39 miliardów funtów, co ma doprowadzić do największego wzrostu budownictwa społecznego i tańszego w ostatnim pokoleniu. Kluczowymi instytucjami mają być nowy Krajowy Bank Mieszkaniowy w Leeds, oferujący tanie pożyczki, oraz Krajowy Fundusz Realizacji Mieszkań, którego nabór wniosków rozpocznie się 1 kwietnia.
Partnerstwo trójstronne pod lupą
Rząd jasno stawia warunki: sukces wymaga pełnego zaangażowania wszystkich trzech stron – władz centralnych, samorządów lokalnych i deweloperów. Minister przyznał, że choć są pozytywne sygnały, jak rekordowa liczba domów budowanych przez samorządy czy 60-procentowy wzrost wniosków deweloperskich poza Londynem, to wciąż jest za mało, by osiągnąć ambitny cel.
“Będę szczery: potrzebujemy, abyście budowali na już zatwierdzonych działkach i przedstawiali nowe projekty szybciej” – zwrócił się bezpośrednio do deweloperów.
Samorządy: nagrody i konsekwencje
Ministerstwo zapowiada system nagradzania i karania dla rad lokalnych. Samorządy, które sprawnie i mądrze zatwierdzają dobrej jakości projekty, mają być premiowane dodatkowymi inwestycjami w infrastrukturę, jak drogi, szkoły i tereny zielone.
Jednocześnie rząd nie zawaha się interweniować tam, gdzie decyzje są opóźniane lub nieracjonalne. Wskazano, że takie działania podjęto już w Stockport, South Tyneside, Buckinghamshire i Three Rivers. Zapowiedziano także oficjalne oznaczenie słabo funkcjonujących samorządów.
Apel do deweloperów: “Budujcie, baby, budujcie”
Ostateczny ciężar realizacji celu ma spaść na barki prywatnych deweloperów. Minister przyznał, że w obecnej sytuacji fiskalnej to oni, a nie państwo, są głównym filarem masowej budowy. Odrzucił głosy sceptyków i wezwał branżę do inwestowania długoterminowego, także w przyszłą siłę roboczą.
“Potraktujcie to jako wezwanie do broni – składajcie te wnioski, wbijajcie łopaty w ziemię, a razem będziemy budować, baby, budować” – zakończył minister, parafrazując słowa Harolda Macmillana o tym, że “luksusy bogatych stają się koniecznością biednych”.
Źródło: Department for Levelling Up, Housing and Communities / gov.uk