Rosja i Chiny zablokowały rezolucję w sprawie Cieśniny Ormuz. Wielka Brytania krytykuje Iran za “branie gospodarki świata jako zakładnika”

Rada Bezpieczeństwa ONZ nie przyjęła rezolucji wzywającej do otwarcia Cieśniny Ormuz, po tym jak Rosja i Chiny zawetowały projekt. Wielka Brytania, popierająca inicjatywę Bahrajnu, określiła głosowanie jako “głęboko godne ubolewania” i oskarżyła Iran o wzięcie światowej gospodarki “jako zakładnika”.

  • Rezolucja wzywająca do otwarcia Cieśniny Ormuz dla międzynarodowej żeglugi upadła w Radzie Bezpieczeństwa ONZ z powodu wet Rosji i Chin.
  • Wielka Brytania oskarża Iran o zablokowanie strategicznej cieśniny, co drastycznie ograniczyło ruch statków i grozi, według Światowego Programu Żywnościowego, skazaniem dodatkowych 45 milionów ludzi na skrajny głód do czerwca.
  • Zjednoczone Królestwo zapowiada dalsze wsparcie dla sojuszników w regionie Zatoki Perskiej oraz dyplomatyczne i gospodarcze działania na rzecz przywrócenia wolności żeglugi.

Weto sojuszników Iranu w Radzie Bezpieczeństwa

Podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ poświęconego sytuacji na Bliskim Wschodzie, stały zastępca przedstawiciela Wielkiej Brytanii przy ONZ, ambasador Archie Young, ostro skrytykował stanowisko Rosji i Chin. Kraje te, według jego słów, “wybrały osłanianie swojego sojusznika, Iranu, zamiast przyłączyć się do międzynarodowych wysiłków na rzecz otwarcia Cieśniny i zapobieżenia ryzyku dla globalnej gospodarki”.

Iran oskarżony o blokadę kluczowego szlaku

Ambasador Young stwierdził, że żadne państwo nie powinno mieć prawa brać światowej gospodarki jako zakładnika, co – jego zdaniem – właśnie robi Iran. Teheran ma odmawiać prawa do przejścia tranzytowego, które jest kluczowym prawem żeglugowym zagwarantowanym przez międzynarodowe prawo morza, w tym Konwencję Narodów Zjednoczonych o prawie morza (UNCLOS).

Brytyjski dyplomata odrzucił również twierdzenia irańskiego ministra spraw zagranicznych, że działania Rady Bezpieczeństwa mogą “skomplikować sytuację”. “To działania Iranu zamknęły Cieśninę” – podkreślił Young.

Dramatyczne skutki gospodarcze i humanitarne

Skutki blokady są już odczuwalne. Według informacji przytoczonych przez brytyjskiego ambasadora, w ciągu ostatniej doby przez Cieśninę Ormuz przepłynęło zaledwie dziewięć statków. Dla porównania, w normalnych warunkach ta strategiczna arteria obsługuje do 150 jednostek dziennie.

Sytuacja ma także poważne konsekwencje humanitarne. Światowy Program Żywnościowy (WFP) oszacował, że ten “wrogi akt” może do czerwca doprowadzić dodatkowe 45 milionów osób do skrajnego głodu.

Stanowisko i dalsze kroki Wielkiej Brytanii

Wielka Brytania, która wspierała projekt rezolucji przedłożony przez Bahrajn, zapowiada kontynuację wysiłków. Young przypomniał, że Zjednoczone Królestwo już wspiera sojuszników w Zatoce Perskiej w ramach prawa do indywidualnej i zbiorowej samoobrony.

Podkreślił również wolę Londynu do wykorzystania “każdego możliwego środka dyplomatycznego, gospodarczego i skoordynowanej akcji” w celu ponownego otwarcia cieśniny. Nawiązał przy tym do zwołanego w zeszłym tygodniu przez brytyjskiego ministra spraw zagranicznych spotkania z udziałem ponad 40 państw w tej sprawie.

Mimo niepowodzenia w Radzie Bezpieczeństwa, Wielka Brytania deklaruje, że nie zaprzestanie działań na rzecz deeskalacji napięć i poszanowania międzynarodowego prawa morza.

Źródło: Foreign, Commonwealth & Development Office / gov.uk

Podsumuj treść artykułu z AI:
Artykuł ma charakter informacyjny, jest prywatną opinią autora i nie jest poradą/rekomendacją w rozumieniu prawa. Ponadto zawiera linki reklamowe/partnerskie/sponsorowane, a my możemy otrzymać wynagrodzenie, jeśli skorzystasz z usług firm trzecich, do których zostaniesz przekierowany. Nasz serwis nie jest regulowany przez FCA i nie sprzedajemy jakichkolwiek produktów i usług, w tym produktów finansowych, inwestycyjnych, ani ubezpieczeniowych. Nie gwarantujemy aktualności i kompletności informacji znajdujących się na łamach naszego portalu, ani nie bierzemy odpowiedzilaności za ich wykorzystanie oraz decyzje podejmowane przez czytelników.