Rolnik z Yorkshire skazany za nielegalne składowanie tysięcy ton odpadów na terenach chronionych

Rolnik z Północnego Yorkshire został skazany na zawieszoną karę pozbawienia wolności i zobowiązany do uprzątnięcia tysięcy ton odpadów, które nielegalnie zdeponował na swoim gruncie, położonym w malowniczym krajobrazie Yorkshire. Sprawa, prowadzona przez Agencję Ochrony Środowiska (Environment Agency), trwała ponad rok, a oskarżony ignorował formalne ostrzeżenia.

  • 50-letni Hayden Fortune przyznał się do prowadzenia nielegalnej działalności związanej z odpadami na swojej farmie w Wigglesworth. Skazano go na 12 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata.
  • Oprócz kary więzienia, sąd nałożył na niego grzywnę, obowiązek zapłaty kosztów sądowych w wysokości 10 tys. funtów oraz nakazał całkowite uprzątnięcie terenu w ciągu dwóch lat.
  • Inspektorzy Agencji Ochrony Środowiska odkryli na miejscu ogromne ilości rozdrabnianego plastiku, metalu, sprzętu elektrycznego i aerozoli, a także dowody na zakopywanie śmieci.

Celowe i długotrwałe łamanie prawa

Sprawa wyszła na jaw w maju 2024 roku, kiedy to Agencja Ochrony Środowiska otrzymała zgłoszenie dotyczące nielegalnego składowiska. Na miejscu funkcjonariusze znaleźli rozległe, cuchnące wysypisko. Podczas kolejnych wizyt zaobserwowali, że odpady są aktywnie zakopywane przy użyciu koparek. Mimo wydania formalnych ostrzeżeń i oficjalnego zawiadomienia (statutory notice) nakazującego usunięcie odpadów, rolnik kontynuował proceder przez ponad rok. W lutym 2026 roku Agencja uzyskała nawet sądowy zakaz (restriction order), aby powstrzymać dumping.

Sąd w York Magistrates’ Court uznał, że działania Fortuna były „celowe i znaczące”. Ben Hocking, menedżer terenowy w Agencji Ochrony Środowiska, skomentował: „Jego umyślne wykroczenia wykazały całkowitą pogardę dla prawa, środowiska i społeczności, w której mieszka. Wielokrotnie ignorował ostrzeżenia i zawiadomienia wydawane przez naszych funkcjonariuszy”.

Wyrok i konsekwencje

Hayden Fortune został skazany na 12 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres dwóch lat. Dodatkowo, za złamanie warunków wcześniejszej zawieszonej kary więzienia (w niepowiązanej sprawie dotyczącej dobrostanu zwierząt), musiał zapłacić grzywnę w wysokości 2500 funtów. Nałożono na niego również obowiązek odbycia 20 dni aktywności rehabilitacyjnej, pokrycia kosztów śledztwa w wysokości 10 000 funtów oraz opłaty na rzecz Funduszu Pomocy Ofiarom (victim surcharge) w kwocie 187 funtów.

Kluczowym elementem wyroku jest nakaz sądowy, zobowiązujący Fortuna do całkowitego oczyszczenia terenu swojej farmy z odpadów w ciągu najbliższych dwóch lat. Jeśli tego nie zrobi, zostanie ponownie postawiony przed wymiarem sprawiedliwości.

Kontekst sprawy

Wcześniejsza zawieszona kara więzienia, którą rolnik naruszył, dotyczyła oddzielnego postępowania z kwietnia 2023 roku prowadzonego przez urząd ds. standardów handlowych (Trading Standards). W tamtej sprawie Fortune został skazany za przestępstwa przeciwko dobrostanowi zwierząt i otrzymał dożywotni zakaz ich posiadania. W obecnej sprawie sąd uznał, że nie należy wykonywać kary pozbawienia wolności z zawieszenia ze względu na wpływ, jaki pobyt w więzieniu miałby na osoby od niego zależne.

Pełny zarzut prawny brzmiał, że między 14 maja 2024 a 3 października 2025 roku Hayden Fortune prowadził regulowaną instalację, a mianowicie operację odpadową, bez wymaganego pozwolenia środowiskowego, co jest sprzeczne z przepisami Environmental Permitting Regulations.

Źródło: Environment Agency / gov.uk

Podsumuj treść artykułu z AI:
Artykuł ma charakter informacyjny, jest prywatną opinią autora i nie jest poradą/rekomendacją w rozumieniu prawa. Ponadto zawiera linki reklamowe/partnerskie/sponsorowane, a my możemy otrzymać wynagrodzenie, jeśli skorzystasz z usług firm trzecich, do których zostaniesz przekierowany. Nasz serwis nie jest regulowany przez FCA i nie sprzedajemy jakichkolwiek produktów i usług, w tym produktów finansowych, inwestycyjnych, ani ubezpieczeniowych. Nie gwarantujemy aktualności i kompletności informacji znajdujących się na łamach naszego portalu, ani nie bierzemy odpowiedzilaności za ich wykorzystanie oraz decyzje podejmowane przez czytelników.