Przewoźnik odpadów ukarany grzywną za składowanie tysięcy ton na nielegalnym wysypisku w Devon

  • Firma przewozowa ukarana: David Gorton, 59-letni zarejestrowany przewoźnik odpadów z Newton Abbot, został ukarany grzywną w wysokości 1466 funtów oraz nakazem zwrotu 12 300 funtów korzyści majątkowych uzyskanych z nielegalnej działalności.
  • Ogromna skala naruszenia: Między lipcem 2018 a majem 2019 roku Gorton zdeponował na nielegalnym składowisku w pobliżu Kingsteignton w Devon aż 1368 ton ziemi i kamieni.
  • Zlekceważone obowiązki: Mimo ostrzeżeń ze strony Agencji Ochrony Środowiska (Environment Agency) przewoźnik kontynuował dostawy, ufając słowom właściciela terenu, który twierdził, że posiada wymagane zezwolenie.

Brytyjski sąd skazał zarejestrowanego przewoźnika odpadów na łączną kwotę 17 527 funtów po tym, jak przez blisko rok dostarczał on odpady na nielegalne składowisko w hrabstwie Devon. Sprawa ta unaocznia surowe konsekwencje lekceważenia przepisów dotyczących gospodarki odpadami w Wielkiej Brytanii.

Szczegóły wyroku i skala naruszenia

Sędziowie Sądu Magistrackiego w Newton Abbot wysłuchali, jak David Gorton, przewoźnik z Newton Abbot, pomiędzy 19 lipca 2018 roku a 16 maja 2019 roku zdeponował łącznie 1368 ton ziemi i kamieni na terenie przy Little Lindridge Farm w Kingsteignton. Łączny koszt postępowania dla Gortona to 17 527 funtów. Na sumę tę złożyła się grzywna w wysokości 1466 funtów, nakaz zwrotu korzyści majątkowych z nielegalnej działalności w kwocie 12 300 funtów oraz pokrycie kosztów postępowania Agencji Ochrony Środowiska (3836 funtów) wraz z dopłatą na rzecz ofiar przestępstw (victim surcharge). Przewoźnik przyznał się do winy w zakresie nielegalnego deponowania odpadów objętych kontrolą oraz zaniedbania obowiązków ciążących na przewoźniku.

Lekceważenie ostrzeżeń i odpowiedzialność przewoźników

Właściciel terenu, Christopher Garrett, został już wcześniej pociągnięty do odpowiedzialności karnej w 2024 roku i skazany na 32 miesiące więzienia. Na jego posesji znaleziono tysiące ton mieszanych odpadów budowlanych i rozbiórkowych. Szacuje się, że koszt rekultywacji terenu położonego na obszarze zalewowym wyniesie co najmniej 2,5 miliona funtów. Gorton, mimo że był zarejestrowanym przewoźnikiem, nie sprawdził, czy miejsce, do którego dostarcza odpady, posiada odpowiednie pozwolenie. Zaufał słowom właściciela, który twierdził, że ma wymagane licencje. Co więcej, nawet po ostrzeżeniu przez funkcjonariusza Agencji Ochrony Środowiska w 2019 roku, Gorton kontynuował nielegalne deponowanie odpadów.

Stanowisko Agencji Ochrony Środowiska

Przedstawiciel Environment Agency skomentował sprawę, podkreślając, że nielegalne składowiska istnieją właśnie dzięki przewoźnikom takim jak Gorton, którzy ignorują prawo. Dodał, że przepisy dotyczące odpadów mają chronić ludzi i środowisko i wszystkie firmy mają obowiązek ich przestrzegania.

Agencja przypomina, że każdy, kto produkuje, transportuje lub usuwa odpady, ma prawny obowiązek upewnienia się, że trafiają one do legalnych miejsc. Zaniedbanie tego obowiązku może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi i finansowymi.

Osoby podejrzewające nielegalną działalność związaną z odpadami mogą zgłaszać to anonimowo do organizacji Crimestoppers.

Źródło: Environment Agency / gov.uk

Podsumuj treść artykułu z AI:
Artykuł ma charakter informacyjny, jest prywatną opinią autora i nie jest poradą/rekomendacją w rozumieniu prawa. Ponadto zawiera linki reklamowe/partnerskie/sponsorowane, a my możemy otrzymać wynagrodzenie, jeśli skorzystasz z usług firm trzecich, do których zostaniesz przekierowany. Nasz serwis nie jest regulowany przez FCA i nie sprzedajemy jakichkolwiek produktów i usług, w tym produktów finansowych, inwestycyjnych, ani ubezpieczeniowych. Nie gwarantujemy aktualności i kompletności informacji znajdujących się na łamach naszego portalu, ani nie bierzemy odpowiedzilaności za ich wykorzystanie oraz decyzje podejmowane przez czytelników.