Jonathan Capener, nowy właściciel farmy Racecourse Farm w hrabstwie Staffordshire, podjął się ambitnego projektu przywrócenia historycznego krajobrazu leśnego, który pamiętał jego dziadek. Dzięki rządowemu grantowi na tworzenie lasów posadził ponad 23 tysiące rodzimych drzew, łącząc fragmenty habitatów i tworząc korytarze ekologiczne.
- Na farmie Racecourse Farm w Staffordshire posadzono 23 015 rodzimych drzew, takich jak dąb, klon polny, leszczyna i sosna zwyczajna, na obszarze 12,26 hektara.
- Projekt, sfinansowany z programu England Woodland Creation Offer (EWCO), ma na celu odtworzenie historycznych granic lasu, zwiększenie bioróżnorodności oraz sekwestrację około 3500 ton dwutlenku węgla w ciągu najbliższego stulecia.
- Kluczowym elementem było sprawne uzyskanie dofinansowania w trybie przyspieszonym, co pozwoliło na posadzenie drzew w tym samym roku, w którym złożono wniosek, oraz uwzględnienie w planie wyzwań takich jak obecność borsuków, jeleni i zabytków archeologicznych.
Dziedzictwo do naprawy
Farma Racecourse Farm, której nazwa pochodzi od toru wyścigowego działającego tam na początku XX wieku, przez dziesięciolecia była zarządzana głównie pod kątem polowań. Lasy zostały podzielone, aby poprawić widoczność dla myśliwych. Kiedy w 2023 roku Jonathan Capener odziedziczył 196-hektarowe gospodarstwo po ojcu, zobaczył szansę na uzdrowienie tego rozczłonkowanego krajobrazu. Jego wizja skupiała się na ponownym połączeniu rozproszonych fragmentów lasu, w tym przywróceniu historycznych granic lasu Bentilee oraz ponownym zalesieniu obszaru Oxhay, który został wycięty w latach 40. i nigdy nie odtworzony.
„Ta praca pomaga przywrócić las do stanu, jaki mógł pamiętać mój dziadek. To ważny krok w zarządzaniu ziemią na przyszłość” – mówi Jonathan Capener.
Wielorakie korzyści: od bioróżnorodności po kompensację emisji
Głównym celem projektu jest stworzenie ciągłości między siedliskami leśnymi. Posadzone drzewa tworzą korytarze ekologiczne, umożliwiając gatunkom swobodne przemieszczanie się po okolicy po raz pierwszy od pokoleń. Pierwsze oznaki są obiecujące – na terenie farmy pojawiły się już polujące myszołowy i pustułki, a dłuższa trawa stworzyła idealne warunki dla populacji norników.
Projekt ma również wymiar praktyczny dla działalności biznesowej właściciela. Odtworzone lasy mają w naturalny sposób kompensować ślad węglowy jego firmy. Szacuje się, że w ciągu najbliższych 100 lat nowe nasadzenia i lepsze zarządzanie terenem zwiążą około 3500 ton dwutlenku węgla.
Wyzwania terenowe i przemyślane planowanie
Realizacja projektu wymagała zmierzenia się z licznymi wyzwaniami, w tym obecnością aktywnych nor borsuków, podziemnych gazociągów, zabytków archeologicznych oraz stada jeleni. Aby sobie z tym poradzić, Capener zastosował narzędzie klasyfikacji ekologicznej terenu, które pomogło dobrać gatunki drzew odporne na przyszłe zmiany klimatyczne prognozowane do 2080 roku.
Zamiast stawiać ogrodzenia na całym obszarze, które wykluczyłyby zwierzęta, w trudnym terenie zastosowano indywidualne osłonki na sadzonki, chroniące je przed zgryzaniem, ale pozwalające zwierzynie na korzystanie z reszty terenu. To rozwiązanie pozwoliło zachować wartość siedliskową obszaru dla istniejących populacji.
Szybka ścieżka dofinansowania
Kluczowym elementem sukcesu było sprawne pozyskanie funduszy z programu England Woodland Creation Offer (EWCO) w ramach tzw. „szybkiej ścieżki”. Ponieważ grunty zostały sklasyfikowane jako obszary o niskiej wrażliwości, cały proces aplikacji i zatwierdzenia zajął zaledwie 11 tygodni, co pozwoliło na posadzenie drzew w tym samym sezonie.
„Proces w trybie przyspieszonym był bardzo pozytywny. Od pierwszego zainteresowania aż po sadzenie, wszystko postępowało w realnym terminie, co jest naprawdę ważne. Dzięki temu mogliśmy zaplanować i posadzić drzewa bez pominięcia sezonu” – komentuje Simon Smith, agent leśny z Robinson Forestry Ltd, który wspierał projekt.
Szersza wizja ekologiczna
Nowy las to tylko jeden z elementów większego planu rewitalizacji przyrodniczej Racecourse Farm. Jonathan Capener wprowadził również na farmie tzw. „przeciekające tamy” spowalniające odpływ wody, odtworzył stawy i posadził 1500 metrów nowych żywopłotów. Wszystko to składa się na spójny plan zwiększania bioróżnorodności i odporności całego krajobrazu.
„Odtworzenie lasu na obszarach o niższej jakości gleby pozwala mi skupić się na ulepszaniu pozostałych pastwisk, jednocześnie tworząc sieć korytarzy przyrodniczych łączących żywopłoty i fragmenty lasu, wszystko w ramach nadrzędnego planu zwiększania bioróżnorodności na farmie” – podsumowuje Capener.
Dla innych właścicieli ziemskich rozważających podobne projekty, Jonathan radzi, by dokładnie planować, pamiętać o długoterminowej (15-letniej) perspektywie oraz korzystać z bezpłatnych zasobów i narzędzi oferowanych przez instytucje leśne, które pomagają w doborze odpowiednich gatunków drzew.
Szczegółowe informacje na temat programów dotacji i wsparcia dla zalesiania można znaleźć na oficjalnych stronach rządowych.
Źródło: Department for Environment, Food & Rural Affairs / gov.uk