Rząd Wielkiej Brytanii wprowadził prawnie wiążące wytyczne, które mają ujednolicić i zaostrzyć walkę z osobami zaśmiecającymi przestrzeń publiczną. Nowe przepisy dają radom lokalnym w Anglii jasne kompetencje do nakładania wysokich mandatów, a w przypadkach poważnych wykroczeń – nawet do konfiskaty pojazdów.
- Wszystkie rady lokalne w Anglii muszą teraz stosować się do ujednoliconych, prawnie wiążących wytycznych dotyczących karania za zaśmiecanie.
- Mandaty za świadome zaśmiecanie mogą sięgać nawet 500 funtów, a w przypadku wyrzucenia śmieci z pojazdu odpowiedzialność ponosi jego właściciel.
- Nowe przepisy mają zapobiegać traktowaniu mandatów jako źródła dochodu i pozwalają ukarać najpoważniejszych przestępców, w tym “łowców okazji” zajmujących się nielegalnym wywozem odpadów.
Jednolite i surowsze kary w całej Anglii
Dotychczasowe podejście do walki z zaśmiecaniem mogło różnić się w zależności od regionu. Nowe, statutowe wytyczne mają to zmienić, nakładając na wszystkie rady lokalne w Anglii prawny obowiązek ich stosowania. Głównym celem jest skoncentrowanie się na najpoważniejszych sprawcach, którzy świadomie i notorycznie zaśmiecają ulice, parki czy plaże.
Dzięki temu urzędnicy mają uzyskać więcej czasu i zasobów na sprzątanie miast oraz przywracanie ładu w lokalnych społecznościach. Zmiany ogłoszono tuż przed rozpoczęciem tegorocznej akcji “Great British Spring Clean”, największego w kraju wydarzenia związanego ze zbieraniem śmieci.
Mandaty do 500 funtów i odpowiedzialność właściciela auta
Zgodnie z nowymi regulacjami, rady lokalne mają prawo nakładać mandaty w wysokości do 500 funtów za zaśmiecanie. Kara dotyczy również sytuacji, gdy śmieci są wyrzucane z pojazdu. Jeśli sprawcy nie da się zidentyfikować, odpowiedzialność finansową ponosi właściciel pojazdu.
Nieopłacony mandat w ciągu 28 dni ulega podwojeniu. Wytyczne podkreślają jednak, że działania muszą być proporcjonalne. Oznacza to, że rady powinny skupiać się na przypadkach celowego zaśmiecania, a nie ścigać osoby, które np. upuściły coś przypadkowo. Każdy, kto uzna, że mandat został nałożony niesłusznie, może odwołać się do sądu, powołując się właśnie na zasadę proporcjonalności.
Koniec z mandatami jako źródłem dochodu
Wprowadzenie prawnie wiążących wytycznych ma również ograniczyć kontrakty rad z prywatnymi firmami windykacyjnymi, które mogły traktować mandaty za śmiecenie przede wszystkim jako źródło przychodu. Teraz, ponieważ rady muszą ściśle przestrzegać oficjalnych zasad, nacisk położony jest na faktyczną walkę z wykroczeniami, a nie na masowe nakładanie kar.
Walka z nielegalnym wywozem odpadów
Nowe przepisy dotyczące zaśmiecania to tylko część szerszej walki z bałaganem. Rząd niedawno opublikował również wytyczne dotyczące konfiskaty pojazdów używanych do nielegalnego wyrzucania odpadów (tzw. fly-tipping).
Rady lokalne będą ściślej współpracować z policją, wykorzystując drony i mobilne kamery CCTV, aby identyfikować, przejmować i niszczyć samochody oraz furgonetki używane przez przestępców. Za nielegalny transport i gospodarowanie odpadami grozić może nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.
Rząd zwiększył też budżet Agencji Ochrony Środowiska (Environment Agency) na działania enforcementowe o ponad 50%, do 15,6 mln funtów, wzmacniając specjalną jednostkę ds. przestępczości śmieciowej.
Źródło: Department for Environment, Food & Rural Affairs / gov.uk