Brytyjski Insolvency Service po raz drugi wykluczył 60-letniego Richarda Beala z pełnienia funkcji dyrektora spółki. Jego firma konsultingowa Larter Beal Limited została zlikwidowana z długami wobec skarbu państwa przekraczającymi 120 tysięcy funtów. To klasyczny przykład tzw. „abusive phoenixism”, czyli odradzania się firmy w nowej formie w celu uniknięcia zobowiązań.
- Richard Beal został zdyskwalifikowany na 5 lat po tym, jak jego druga z rzędu firma zalegała z zapłatą podatków CIT i VAT na łączną kwotę ponad 120 tys. GBP.
- To już druka dyskwalifikacja tego doradcy biznesowego; pierwszą, na 3,5 roku, otrzymał w 2015 roku za identyczne przewinienia w poprzedniej spółce.
- Urzędy oceniają tę sprawę jako celowe i powtarzalne omijanie obowiązków podatkowych, co stanowi nieuczciwą konkurencję dla rzetelnych przedsiębiorców.
Historia się powtarza
Richard Beal, znany również jako dr Beal, został po raz pierwszy wykluczony z pełnienia funkcji dyrektorskich w 2015 roku na okres trzech i pół roku. Powodem była upadłość jego poprzedniej firmy, Bretteal Limited, która również nie uiściła należnych podatków. Zaledwie dwa miesiące po zakończeniu tej kary, w grudniu 2018 roku, zarejestrował nową spółkę – Larter Beal Limited, działającą w branży doradztwa zarządczego.
Systematyczne unikanie opłat
Nowy podmiot od początku borykał się z problemami z terminowością rozliczeń. Deklaracje podatku korporacyjnego za lata 2019 i 2020 były składane z opóźnieniem, podobnie jak płatności. W kolejnych latach, 2021 i 2022, deklaracje wpływały już na czas, jednak firma przestała całkowicie regulować należności. W momencie przymusowej likwidacji w czerwcu 2024 roku, spółka była winna urzędowi skarbowemu HMRC 74 640 funtów tytułem podatku CIT.
Sytuacja z podatkiem VAT wyglądała równie źle. Z 17 kwartalnych deklaracji VAT złożonych w ciągu czterech lat, tylko jedna została przesłana terminowo, a jedynie pięć opłacono w całości. Po październiku 2021 roku firma zaprzestała jakichkolwiek wpłat z tytułu VAT. W chwili likwidacji dług z tego tytułu wynosił 51 214 funtów.
Wypłaty dla siebie zamiast dla skarbu państwa
Co istotne, w okresie między ostatnią wpłatą na rzecz HMRC w lipcu 2022 roku a ogłoszeniem upadłości, Richard Beal wypłacił sobie z firmy 53 687 funtów. Tymczasem zobowiązania podatkowe spółki pozostawały niezapłacone.
Reakcja władz: „To nie jest luką prawną”
Przedstawiciele organów ścigania jednoznacznie ocenili działania Beala jako nadużycie. Kevin Read, główny śledczy w Insolvency Service, stwierdził, że jest to przykład „abusive phoenixism”, gdzie dyrektorzy wielokrotnie wykorzystują spółki do unikania spłaty długów. „To nie jest luka prawna, to nie jest akceptowalne zachowanie dyrektorów firm i będziemy ścigać każdego, kto tak uważa” – podkreślił.
Richard Hopwood, szef ds. upadłości w HMRC, dodał, że zdecydowana większość firm uczciwie płaci podatki, a urząd będzie współpracował z Insolvency Service, aby ścigać tych, którzy „nie chcą grać według zasad”, co podważa system podatkowy i szkodzi uczciwej konkurencji.
Konsekwencje dyskwalifikacji
Na mocy przyjętego zobowiązania o dyskwalifikacji, które weszło w życie 17 marca, Richard Beal został zakazany na pięć lat udziału w promowaniu, zakładaniu lub zarządzaniu jakąkolwiek spółką w Wielkiej Brytanii bez zgody sądu. To surowszy wyrok niż poprzednio.
Przypadek ten służy jako ostrzeżenie dla wszystkich dyrektorów spółek w UK, że powtarzające się unikanie zobowiązań podatkowych i „feniksowe” odradzanie firm prowadzi do poważnych konsekwencji prawnych i skutecznie jest zwalczane przez organy.
Źródło: Insolvency Service / gov.uk