- Wyrok w sprawie nielegalnych składowisk: Czterech mężczyzn skazano za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która przez rok nielegalnie porzucała odpady na sześciu posesjach w Londynie.
- Metoda działania: Gang włamywał się na opuszczone tereny, w ciągu kilku godzin zapełniał je odpadami z wywózek domowych i budowlanych, a następnie znikał, zacierając ślady. Właściciele posesji zostawali z rachunkami za sprzątanie sięgającymi setek tysięcy funtów.
- Odwet wymiaru sprawiedliwości: Dzięki śledztwu Environment Agency sprawcy usłyszeli wyroki więzienia. Rząd zapowiada zaostrzenie walki z przestępczością odpadową, przeznaczając dodatkowe 45 milionów funtów na działania egzekucyjne.
Po trwającym rok śledztwie prowadzonym przez brytyjską Agencję Środowiska (Environment Agency), czterech mężczyzn trafiło do więzienia za zorganizowanie i prowadzenie nielegalnego procederu porzucania odpadów na terenie sześciu lokalizacji w Londynie. Wyroki zapadły przed sądem koronnym w Kingston-upon-Thames.
Szczegóły wyroku
Sąd uznał mężczyzn za winnych spisku mającego na celu nielegalne porzucanie kontrolowanych odpadów, takich jak opony oraz śmieci z remontów i opróżniania domów. Patrick Doherty otrzymał karę 28 miesięcy pozbawienia wolności, a Martin Ward 18 miesięcy. Michael Ward (znany również jako Martin McCann) i Simon O’Donnell zostali skazani na 14 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata.
Jak działała grupa?
Przestępcza działalność gangu charakteryzowała się wyrafinowaniem i starannym planowaniem, przynosząc ogromne straty finansowe właścicielom nieruchomości i przedsiębiorcom.
Błyskawiczne działanie i zacieranie śladów
Członkowie gangu bezprawnie zajmowali opuszczone posesje. W ciągu kilku godzin od momentu wtargnięcia zamieniali je w nielegalne wysypiska. Wywrotki przyjeżdżały konwojem, a po zapełnieniu terenu odpadem grupa natychmiast się przenosiła. Jak wynika z materiałów z monitoringu, sprawcy celowo niszczyli kamery, zasłaniali twarze oraz usuwali lub zakrywali tablice rejestracyjne pojazdów, by utrudnić identyfikację.
Zastraszanie i gigantyczne straty
Ofiarami padali zwykli właściciele posesji. W Imperial Way w Croydon koszt sprzątania dla poszkodowanego wyniósł aż 300 000 funtów. W lokalu doszło do rozbicia kamer monitoringu, a przedstawiciel firmy został zastraszony. Z kolei w Colliers Wood gang postawił pracownikowi ultimatum: zapłać 5 000 funtów, bo „zapełnię ten budynek po brzegi”. Gdy pieniędzy nie wpłacono, na teren zrzucono odpady sięgające półtora metra wysokości, których wywóz kosztował 15 000 funtów.
Działania rządu i Agencji Środowiska
Sekretarz stanu ds. środowiska Emma Reynolds skomentowała sprawę, podkreślając, że działania bezwstydnych przestępców są nieakceptowalne i zostały słusznie ukarane. Zapowiedziała, że nowy plan walki z przestępczością odpadową (Waste Crime Action Plan) przewiduje „zero tolerancji”, w tym nowe uprawnienia dla egzekutorów.
Matt Higginson z Environment Agency dodał, że wyrok jest sprawiedliwością dla mieszkańców, którzy doświadczyli cierpień i szkód ekologicznych z rąk tej grupy. Agencja zapowiada wzmożone działania i zachęca obywateli do zgłaszania wszelkich podejrzanych praktyk związanych z odpadami.
W ramach walki z tym procederem, który kosztuje Wielką Brytanię ponad miliard funtów rocznie, rząd zdecydował się na dodatkowe finansowanie. Budżet egzekucyjny Agencji Środowiska został wsparty kwotą 45 milionów funtów na najbliższe trzy lata, co ma pozwolić na zatrudnienie większej liczby inspektorów i prowadzenie bardziej skutecznych dochodzeń.
Źródło: Environment Agency / gov.uk