Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego (UKHSA) publikuje najnowsze dane o chorobach przywożonych przez podróżnych. Mimo spadku zachorowań na dengę, odnotowano rekordowy wzrost infekcji wirusem chikungunya, a liczba przypadków malarii utrzymuje się na niepokojąco wysokim poziomie. Eksperci apelują o przygotowanie się do wyjazdów w okresie wiosenno-wielkanocnym.
- Liczba przypadków gorączki chikungunya wśród podróżnych wróciłych do Anglii i Walii wzrosła w 2025 r. o 43%, osiągając najwyższy poziom od ponad dekady.
- Choroba ta, przenoszona przez komary, charakteryzuje się wysoką gorączką i często długotrwałym, wyniszczającym bólem stawów.
- Mimo spadku zachorowań na dengę, malaria nadal jest diagnozowana na wysokim poziomie, a w statystykach po raz pierwszy pojawił się wirus Oropouche.
Chikungunya na czele niepokojących trendów
Według raportu UKHSA, w 2025 roku odnotowano 160 przypadków chikungunya związanych z podróżami, podczas gdy rok wcześniej było ich 112. To najwyższa roczna liczba od 2014 roku. Zdecydowana większość infekcji (56%) została zgłoszona w Londynie. Wszystkie zachorowania miały związek z podróżą, głównie na Sri Lankę, do Indii i Bangladeszu, co odzwierciedla globalne ogniska choroby w regionie Oceanu Indyjskiego.
Chikungunya objawia się nagłą gorączką i silnym bólem stawów. Choć większość osób zdrowieje w ciągu tygodnia lub dwóch, ból stawów może utrzymywać się miesiącami, a nawet latami. Szacuje się, że nawet 12% pacjentów odczuwa dolegliwości jeszcze trzy lata po infekcji. Dla małych dzieci, seniorów i osób z obniżoną odpornością choroba stanowi szczególne zagrożenie.
Komary przenoszące wirusa (Aedes aegypti i Aedes albopictus) na stałe nie występują w Wielkiej Brytanii, więc ryzyko lokalnego rozprzestrzenienia się choroby jest znikome. W kraju dostępne są już dwie szczepionki przeciwko chikungunya, które można otrzymać prywatnie w klinikach medycyny podróży po konsultacji z lekarzem.
Malaria i dengue – mieszane sygnały
Dane przynoszą też pozytywne informacje. Liczba przypadków dengi spadła znacząco – z 904 w 2024 roku do 344 w roku 2025. Trend ten odpowiada globalnej redukcji transmisji tej choroby po wyjątkowo wysokim sezonie w poprzednim roku.
Niestety, nie można powiedzieć tego samego o malarii. Mimo niewielkiego spadku z 1812 (2024) do 1629 (2025) przypadków, poziom zachorowań nadal utrzymuje się na wysokim, niepokojącym pułapie. Większość infekcji odnotowano między majem a październikiem. Eksperci przypominają, że malaria jest chorobą potencjalnie śmiertelną, ale w niemal 100% można jej zapobiec, stosując odpowiednie leki profilaktyczne i unikając ukąszeń komarów.
Nowe zagrożenia i podstawowe zasady ochrony
Raport odnotowuje również pierwsze w historii przypadki choroby wywołanej wirusem Oropouche wśród podróżnych wracających do Anglii, Walii i Irlandii Północnej. Trzy zakażenia były związane z podróżą do Brazylii. Spadła natomiast liczba infekcji wirusem Zika (do 7 przypadków) i nieznacznie wzrosła liczba zachorowań na cholerę (do 14).
Przed zbliżającym się sezonem wakacyjnym służby zdrowia jednoznacznie zalecają podróżnym odpowiednie przygotowanie. Kluczowe jest sprawdzenie zagrożeń zdrowotnych w planowanym kraju docelowym na oficjalnych, rządowych stronach z poradami dla podróżnych. Ochrona przed komarami opiera się na prostych zasadach: stosowaniu repelentów zawierających DEET, noszeniu osłaniającej odzieży oraz używaniu moskitier nasączonych insektycydem podczas snu.
Specjaliści radzą, aby konsultację w sprawie szczepień i profilaktyki malarii odbyć w przychodni, aptece lub klinice medycyny podróży na 4 do 6 tygodni przed planowanym wyjazdem.
Źródło: UK Health Security Agency / gov.uk