W trakcie wizyty w Arabii Saudyjskiej, Katarze i Bahrajnie brytyjski minister obrony, John Healey, ogłosił nowe kroki mające na celu wzmocnienie obrony powietrznej sojuszników Zjednoczonego Królestwa w regionie Zatoki Perskiej. Decyzje zapadły w odpowiedzi na trwające ataki rakietowe i dronowe ze strony Iranu.
• Do Bahrajnu trafił przenośny system przeciwlotniczy (LMM), a do Kuwejtu systemy Rapid Sentry i ORCUS, zwiększające zdolność wykrywania i zwalczania dronów.
• Rząd Wielkiej Brytanii podkreśla, że działania mają charakter wyłącznie obronny i służą ochronie sojuszników oraz brytyjskich interesów, bez angażowania się w szerszy konflikt.
Wzmocnienie sojuszów podczas wizyty w regionie
Minister obrony Wielkiej Brytanii, John Healey, odbył serię spotkań z przywódcami Arabii Saudyjskiej, Kataru i Bahrajnu. Głównym tematem rozmów była współpraca w zakresie bezpieczeństwa regionalnego oraz reakcja na eskalację ataków, które według doniesień mają pochodzić z Iranu. Healey podziękował siłom sojuszniczym za profesjonalizm w ochronie ludności cywilnej i obiektów strategicznych.
Nowe systemy obronne dla sojuszników
Kluczowym elementem ogłoszonego wsparcia jest rozszerzenie militarnej obecności Zjednoczonego Królestwa. W Katarze przedłużona zostanie działalność wspólnej, brytyjsko-katarskiej eskadry myśliwców Typhoon, która od początku konfliktu prowadziła operacje obronne. W Arabii Saudyjskiej zostanie rozmieszczony system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Sky Sabre, który zostanie zintegrowany z saudyjską obroną powietrzną.
Równolegle, Bahrajn otrzyma wsparcie w postaci lekkiego, wielozadaniowego systemu przeciwlotniczego (LMM) wraz z zespołem brytyjskich ekspertów. Kuwejt z kolei wzmocnił swoje możliwości dzięki systemowi rakietowemu Rapid Sentry oraz systemowi wykrywania dronów ORCUS należącemu do Królewskich Sił Powietrznych (RAF).
Kontekst regionalny i stanowisko Wielkiej Brytanii
Decyzje zapadły w momencie, gdy – według brytyjskiego ministerstwa obrony – Iran przeprowadził już ponad 3500 ataków przy użyciu rakiet i dronów na cele w regionie Zatoki. Rząd w Londynie podkreśla, że jego działania mają charakter czysto obronny i są odpowiedzią na bezpośrednie zagrożenie dla sojuszników oraz brytyjskich interesów, w tym bezpieczeństwa żeglugi w strategicznej Cieśninie Ormuz.
Premier Wielkiej Brytanii wyraźnie zaznaczył, że kraj nie zostanie wciągnięty w szerszą wojnę. Jednocześnie rząd udzielił Stanom Zjednoczonym zgody na korzystanie z brytyjskich baz do ograniczonych operacji defensywnych wymierzonych w stanowiska rakietowe zagrażające żegludze.
Skala zaangażowania i wsparcie przemysłu
Minister Healey ujawnił również, że brytyjscy piloci operujący myśliwcami Typhoon i F-35 oraz śmigłowcami Wildcat i Merlin wylatali dotąd ponad 1280 godzin w misjach ochronnych w regionie. Równolegle trwają prace w ramach tzw. „Taskforce Sabre”, inicjatywy łączącej rząd z brytyjskim przemysłem zbrojeniowym, aby przyspieszyć dostawy niezbędnych systemów obronnych dla państw regionu.
Źródło: Ministry of Defence / gov.uk