Najnowsze dane brytyjskiej Agencji Ochrony Środowiska (Environment Agency) wskazują na znaczną redukcję liczby i czasu trwania awaryjnych zrzutów ścieków do rzek i mórz w Anglii w 2025 roku w porównaniu z rekordowo mokrym rokiem 2024. Eksperci i politycy podkreślają jednak, że skala problemu nadal jest nieakceptowalna, a poprawa w dużej mierze wynika z bardziej suchej pogody.
- Liczba incydentów zrzutu ścieków spadła o 35%, a całkowity czas ich trwania skrócił się o 48% w porównaniu z 2024 rokiem.
- Agencja Ochrony Środowiska podkreśla, że na poprawę wpłynęły wyjątkowo suche warunki pogodowe w 2025 roku, po bardzo deszczowym roku poprzednim.
- Rząd zapowiada dalsze zaostrzanie kontroli i kary, włącznie z więzieniem dla menedżerów firm wodnych utrudniających śledztwa.
Sucha pogoda pomogła, ale monitoring jest pełny
Według opublikowanego właśnie rocznego raportu, w 2025 roku zarejestrowano 291 492 incydenty awaryjnego zrzutu nieoczyszczonych ścieków z przelewów burzowych. Choć liczba ta wciąż jest zatrważająca, oznacza spadek o ponad jedną trzecią względem 2024 roku. Średnio każdy z przelewów działał 20,5 raza, podczas gdy rok wcześniej było to 31,8 raza. Jeszcze wyraźniejsza jest redukcja całkowitego czasu trwania tych zrzutów, który skrócił się o 48%.
Agencja Ochrony Środowiska zaznacza, że kluczowym czynnikiem tej poprawy była znacznie mniejsza ilość opadów w 2025 roku. Po raz pierwszy jednak dysponuje się kompletnymi danymi, ponieważ wszystkie przelewy burzowe w Anglii są już wyposażone w czujniki monitorujące czas trwania zdarzeń (Event Duration Monitors).
Głosy urzędników: ostrożny optymizm i wezwanie do działania
Alan Lovell, przewodniczący Agencji Ochrony Środowiska, przyznał, że publikacja tych danych daje społeczeństwu jasny obraz sytuacji. „Choć na te liczby w dużym stopniu wpłynęły poziomy opadów w 2025 roku, znaczne redukcje czasu trwania i liczby zdarzeń są wyraźną korzyścią dla ludzi i środowiska” – stwierdził. Jednocześnie zaapelował o utrzymanie inwestycji i poprawy na dłuższą metę, zapowiadając, że Agencja będzie rozliczać firmy wodne z ich wyników.
Minister ds. Wody, Emma Hardy, była bardziej sceptyczna: „Dobrze jest widzieć, że wycieki są mniejsze niż w poprzednim roku, ale nadal nieakceptowalna ilość ścieków trafia do naszych wód i daleka jest droga do oczyszczenia naszych rzek, jezior i mórz”. Zapowiedziała kontynuację reform, w tym koniec ery samodzielnego monitorowania przez firmy wodociągowe, wprowadzenie obowiązkowych przeglądów infrastruktury oraz „inspekcji bez zapowiedzi”.
Zaostrzanie prawa i rekordowe inwestycje
Rząd podkreśla podjęte działania, takie jak zakaz nieuczciwych bonusów dla kadry zarządzającej firm wodnych oraz historycznie wysokie, zabezpieczone finansowanie na infrastrukturę. Nowe prawo ma umożliwić nawet kary pozbawienia wolności dla dyrektorów utrudniających dochodzenia w sprawie zanieczyszczeń.
Analiza danych z monitoringu ma bezpośrednio wspierać inwestycje. Jak podano, już teraz przyczyniła się do przeznaczenia 10,2 miliarda funtów na modernizację przelewów burzowych, co jest częścią szerszego, 104-miliardowego planu wydatków na infrastrukturę wodną w ciągu najbliższych pięciu lat. Jednocześnie Agencja Ochrony Środowiska zbudowała największy w historii zespół śledczych i prawników do walki z zanieczyszczeniem wód.
Dane są publicznie dostępne przez specjalny portal mapowy, co ma zwiększać transparentność. W przypadkach nielegalnych zrzutów Agencja może wszcząć postępowanie karne. W minionym roku firmy wodne wpłaciły ponad 6,9 miliona funtów na rzecz naprawy szkód środowiskowych w ramach tzw. „zobowiązań wykonawczych” po naruszeniu prawa.
Źródło: Department for Environment, Food & Rural Affairs / gov.uk