Brytyjski regulator konkurencji CMA stawia na skalowanie firm. “Nie mamy problemu z innowacjami, tylko ze skalą”

Urzędnicy z Competition and Markets Authority (CMA) przedstawili nową filozofię działania. Zamiast skupiać się wyłącznie na karaniu nieuczciwych praktyk, regulator chce aktywnie pomagać w tworzeniu warunków do wzrostu, szczególnie dla startupów i firm skalujących działalność. Kluczowe ma być przejście od roli “strażnika” do “aktywnego enablera” konkurencji.

• CMA przyznaje, że Wielka Brytania i Europa nie mają problemu z powstawaniem innowacyjnych startupów, ale z ich skalowaniem na rynku globalnym. Główną przeszkodą są warunki rynkowe, a nie brak pomysłów czy ambicji.
• Regulator zmienia podejście: zamiast tylko ścigać wykroczenia, chce doradzać rządowi w projektowaniu polityk wspierających konkurencję, m.in. w kluczowych sektorach strategii industrialnej, w zamówieniach publicznych i regulacjach.
• CMA już działa w kluczowych obszarach: bada firmy skalujące, zwalcza zmowy przetargowe za pomocą AI, upraszcza regulacje i energicznie interweniuje na rynkach cyfrowych (Google, Apple, Microsoft), by tworzyć miejsce dla mniejszych graczy.

Nowa rola regulatora: od egzekutora do enablera

Competition and Markets Authority (CMA), brytyjski urząd ochrony konkurencji i konsumentów, otwarcie mówi o zmianie priorytetów. W nowej, trzyletniej strategii na pierwszym miejscu stawia wspieranie wzrostu gospodarczego i dobrobytu. Jak podkreślają przedstawiciele CMA, chodzi o skupienie się na rezultatach, a nie tylko na procesach. Dla startupów i inwestorów oznacza to przede wszystkim uczciwy dostęp do otwartych rynków, możliwość konkurowania w oparciu o merit oraz przewidywalne otoczenie regulacyjne przyciągające kapitał.

Prawdziwe wyzwanie: skalowanie, nie zakładanie firmy

Zdaniem urzędu, Wielka Brytania nie boryka się z deficytem innowacyjnych pomysłów czy brakiem startupów. Problemem, z którym mierzy się cały region, jest tzw. “scale-up gap” – trudność w przekształceniu obiecującego startupu w firmę o globalnym zasięgu. Skalowane biznesy tworzą wysokopłatne miejsca pracy, przyciągają międzynarodowe inwestycje i wzmacniają pozycję kraju w strategicznych sektorach. Dlatego CMA uznało, że polityka konkurencji musi stać się jednym z narzędzi strategicznego wspierania tego procesu.

Badania wewnętrznej jednostki mikroekonomicznej CMA pokazują, że konkurencja wpływa na firmy inaczej na każdym etapie rozwoju. Dla startupów kluczowe są konkurencyjne rynki kapitałowe. Dla firm skalujących – dostęp do venture capital, ale też unikanie zbyt uciążliwych regulacji, które zniechęcają inwestorów. Dojrzałe firmy najbardziej zależą od warunków konkurencji na rynkach produktów i dostaw. CMA podkreśla, że skalowanie to nie tylko wyzwanie dla przedsiębiorców, ale także kwestia odpowiedniego “zaprojektowania” rynku.

Trzy fronty działań: wiedza, zamówienia, regulacje

W praktyce nowa rola “aktywnego enablera” przekłada się na kilka konkretnych inicjatyw. Po pierwsze, CMA pogłębia analizy na temat firm o wysokim wzroście, by pomóc rządowi lepiej ukierunkować wsparcie. Okazuje się, że dla wielu startupów kontrakt rządowy jest atrakcyjniejszy od dotacji, bo daje wiarygodność w oczach inwestorów. Urząd bada też, jak brytyjskie firmy są przejmowane przez zagraniczne podmioty i na ile kraj zatrzymuje korzyści z ich wcześniejszego wzrostu.

Po drugie, priorytetem stały się zamówienia publiczne, których wartość sięga 400 miliardów funtów rocznie. CMA wskazuje, że obecny system, nastawiony na minimalizację ryzyka, często nieświadomie faworyzuje dużych, ustabilizowanych graczy kosztem dynamicznych, młodych firm. Urząd wykorzystuje też zaawansowane analizy danych i sztuczną inteligencję do wykrywania zmów przetargowych, które mogą windować ceny nawet o 20%, utrudniając wejście na rynek nowym firmom.

Po trzecie, CMA działa na polu regulacji. Jak wynika z konsultacji z biznesem, firmy skalujące rzadko domagają się znoszenia standardów. Potrzebują za to przejrzystości, spójności i szybszych decyzji. Urząd pomaga więc identyfikować obszary, gdzie nakładające się lub zbyt skomplikowane przepisy tworzą niepotrzebne bariery dla wzrostu.

Ofensywa na rynkach cyfrowych

Szczególnie istotne dla sektora tech są działania CMA w ramach nowego prawa o rynkach cyfrowych (Digital Markets, Competition and Consumers Act). Regulator wyznaczył już gigantom technologicznym specjalny status strategiczny (SMS), co pozwala na ingerencję w ich działanie.

W przypadku Google zaproponowano wiążące wymogi dotyczące wyszukiwarki. Apple i Google zobowiązały się do poprawy uczciwości w funkcjonowaniu sklepów z aplikacjami i lepszej interoperacyjności systemu iOS. Trwają też prace nad przeglądarkami i portfelami cyfrowymi. Niedawno CMA ogłosił również śledztwo ws. ekosystemu oprogramowania biznesowego Microsoftu, w tym praktyk licencyjnych w chmurze, co ma kluczowe znaczenie w erze wbudowanej sztucznej inteligencji. Dzięki naciskom regulatora, Microsoft i Amazon ogłosiły zmiany dotyczące opłat za transfer danych w chmurze.

Dla startupów operujących w sieci, dystrybuujących aplikacje czy budujących usługi w chmurze, te działania mają bezpośredni, praktyczny wymiar. CMA deklaruje, że działa w sposób proporcjonalny i pragmatyczny, mając na celu jak najszybsze, realne efekty dla brytyjskiej gospodarki.

Źródło: Competition and Markets Authority / gov.uk

Podsumuj treść artykułu z AI:
Artykuł ma charakter informacyjny, jest prywatną opinią autora i nie jest poradą/rekomendacją w rozumieniu prawa. Ponadto zawiera linki reklamowe/partnerskie/sponsorowane, a my możemy otrzymać wynagrodzenie, jeśli skorzystasz z usług firm trzecich, do których zostaniesz przekierowany. Nasz serwis nie jest regulowany przez FCA i nie sprzedajemy jakichkolwiek produktów i usług, w tym produktów finansowych, inwestycyjnych, ani ubezpieczeniowych. Nie gwarantujemy aktualności i kompletności informacji znajdujących się na łamach naszego portalu, ani nie bierzemy odpowiedzilaności za ich wykorzystanie oraz decyzje podejmowane przez czytelników.