Wielka Brytania buduje własny, naziemny system precyzyjnego pomiaru czasu, aby zmniejszyć zależność od satelitarnych sygnałów GPS, które są podatne na ataki i zakłócenia. Inwestycja o wartości 180 milionów funtów ma zabezpieczyć kluczową infrastrukturę, taką jak sieci komórkowe 5G, transakcje bankowe i transport.
- Rząd przeznacza 180 mln funtów na rozwój Krajowego Centrum Czasu (National Timing Centre), które stworzy alternatywę dla satelitarnych systemów nawigacji.
- Nowa, naziemna sieć ma zapewnić odporny sygnał czasowy dla sektorów krytycznych, minimalizując ryzyko ogólnokrajowej awarii wycenianej na nawet 1,4 mld funtów na dobę.
- Program ma też wzmocnić brytyjskie kompetencje w dziedzinie precyzyjnej chronometrii, tworząc nowe miejsca pracy dla absolwentów, stażystów i naukowców.
Dlaczego precyzyjny czas jest kluczowy?
Dokładny pomiar czasu to coś więcej niż tylko wskazówki na zegarze. To fundament, na którym opiera się współczesne społeczeństwo. To dzięki niemu tysiące urządzeń w sieci 5G mogą komunikować się bez zakłóceń, transakcje bankowe są bezpiecznie rejestrowane, a systemy transportowe i służby ratunkowe działają sprawnie. Dotychczas ta niezwykła precyzja pochodziła głównie z globalnych systemów nawigacji satelitarnej (GNSS), takich jak GPS.
Wrażliwa zależność od satelitów
Sygnały z kosmosu są jednak podatne na celowe ataki, zagłuszanie (tzw. jamming) lub awarie techniczne. Incydenty związane z wojną na Ukrainie, gdzie zakłócenia dotykały cywilnych samolotów, wyraźnie pokazują skalę ryzyka. Eksperci szacują, że 24-godzinna przerwa w dostępie do precyzyjnego sygnału czasowego mogłaby kosztować brytyjską gospodarkę około 1,4 miliarda funtów.
Krajowe Centrum Czasu jako “sieć bezpieczeństwa”
Odpowiedzią na te zagrożenia ma być program Krajowego Centrum Czasu (NTC), kierowany przez Narodowe Laboratorium Fizyczne (NPL). Jego celem jest stworzenie odpornej, naziemnej alternatywy. Centrum będzie dystrybuować niezwykle dokładny sygnał czasowy, generowany przez krajowe zegary atomowe, za darmo – drogą radiową, przez internet i światłowody.
„Dokładny pomiar czasu jest fundamentalny dla funkcjonowania kraju – od bankowości i kontaktu z bliskimi po informacje potrzebne służbom ratunkowym” – powiedział minister nauki, Lord Vallance. „Systemy, na których polegamy, są coraz bardziej narażone na zakłócenia, dlatego działamy teraz, aby je wzmocnić. Ten projekt da nam sieć bezpieczeństwa” – dodał.
Jak działa zegar atomowy?
Sercem systemu są zegary atomowe, które wykorzystują niezmienną energię atomów do generowania nadzwyczaj stabilnego i dokładnego sygnału czasowego. Dwie dedykowane placówki będą teraz rozbudowywane, by wspólnie – poprzez różne kanały transmisji – dostarczać sygnał, który nie będzie zależał od jednego, podatnego na atak źródła.
Korzyści dla gospodarki i rynku pracy
Inwestycja to nie tylko kwestia bezpieczeństwa. Program ma również na celu rozwój brytyjskich kompetencji w tej niszowej, zaawansowanej technologicznie dziedzinie. Środki pozwolą na stworzenie programów szkoleniowych, staży i ścieżek rozwoju dla absolwentów, a w dłuższej perspektywie – szkoleń na poziomie doktoranckim. Ma to wspierać innowacyjne brytyjskie firmy i tworzyć wysoko wykwalifikowane miejsca pracy.
„Jesteśmy dumni, że możemy przewodzić w dostarczaniu godnego zaufania i pewnego czasu, aby chronić i wzmacniać cyfrową infrastrukturę Wielkiej Brytanii” – skomentował Pete Thompson, dyrektor generalny NPL.
Ogłoszenie inwestycji zbiegło się z rozpoczęciem Brytyjskiego Tygodnia Nauki. Narodowe Laboratorium Fizyczne współpracuje już z firmami w całym kraju, badając nowe zastosowania dla tej technologii, m.in. w zaawansowanych systemach nawigacji, komunikacji i radarów.
Źródło: Department for Science, Innovation and Technology / gov.uk