Brytyjski rząd zaostrza zasady: osoby ubiegające się o azyl łamiące prawo stracą wsparcie i zakwaterowanie

Brytyjski rząd przedstawił nowe, zaostrzone przepisy, które mają na celu stworzenie “uczciwszego” systemu wsparcia dla osób ubiegających się o azyl. Zgodnie z nowymi regulacjami, które wejdą w życie w czerwcu, pomoc finansowa i zakwaterowanie będą przyznawane wyłącznie na warunkowych zasadach i mogą zostać cofnięte w przypadku naruszenia prawa.

  • Nowe prawo znosi bezwarunkowy obowiązek państwa do zapewniania wsparcia i zakwaterowania osobom ubiegającym się o azyl, zastępując go systemem warunkowym.
  • Wsparcie może zostać cofnięte m.in. osobom pracującym nielegalnie, tym, które są w stanie się samodzielnie utrzymać, lub które złamały prawo.
  • Reformy są częścią szerszego planu naprawy systemu azylowego, wzorowanego na modelu duńskim, który ma ograniczyć liczbę wniosków i obciążyć mniej brytyjskich podatników.

Warunkowa pomoc zamiast bezwarunkowego obowiązku

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (Home Office) złożyło w czwartek (5 marca) w parlamencie projekt ustawy, który ma zrewolucjonizować system wsparcia dla ubiegających się o ochronę międzynarodową. Nowe prawo znosi dotychczasowy statutowy obowiązek zapewniania tym osobom zakwaterowania i pomocy finansowej. Zamiast tego wprowadza zasadę warunkowości, zgodnie z którą wsparcie ma trafiać wyłącznie do tych, którzy “naprawdę go potrzebują i przestrzegają prawa”.

Kto może stracić wsparcie?

Zgodnie z nowymi przepisami, pomoc może zostać cofnięta kilku grupom osób ubiegających się o azyl. Są to przede wszystkim ci, którzy pracują nielegalnie, mają prawo do pracy (np. po 12 miesiącach oczekiwania na decyzję) lub posiadają własne środki finansowe na utrzymanie. Dotyczy to również osób, które złamały prawo. W przypadku skazania za poważne przestępstwa, grozi im deportacja lub przymusowy powrót.

Jak podało ministerstwo, w zeszłym roku odnotowano rekordowe 9 tysięcy zatrzymań za nielegalną pracę na terenie Zjednoczonego Krótanictwa, a wśród nich byli także ubiegający się o azyl. Rząd szacuje, że w grupie około 107 tysięcy osób otrzymujących obecnie wsparcie, prawie 21 tysięcy mogłoby już legalnie podjąć pracę, ponieważ czeka na decyzję dłużej niż rok.

Oszczędności dla podatników i inspiracja z Danii

Rząd argumentuje, że reforma jest konieczna, by odciążyć finanse publiczne i przywrócić zaufanie społeczne do systemu. W minionym roku koszt wsparcia azylowego wyniósł 4 miliardy funtów, a utrzymanie około 30,5 tysiąca osób w hotelach azylowych kosztowało średnio 53 tysiące funtów na osobę rocznie. Według Home Office, w ciągu ostatniego roku udało się już zmniejszyć liczbę migrantów w hotelach o 19%, a całkowity koszt wsparcia spadł o 15%.

Minister spraw wewnętrznych, Shabana Mahmood, zapowiedziała, że reformy są wzorowane na rozwiązaniach przyjętych w Danii, która znacząco obniżyła liczbę wniosków azylowych. Plan obejmuje m.in. zamknięcie wszystkich hoteli azylowych i przeniesienie mieszkańców do alternatywnych miejsc, takich jak opuszczone bazy wojskowe, reformę interpretacji prawa do życia rodzinnego (art. 8 EKPC) w celu ułatwienia deportacji, oraz wprowadzenie sankcji wizowych dla krajów nieprzyjmujących swoich obywateli z powrotem.

Szerszy kontekst zmian

Ogłoszone zaostrzenie zasad to element szerszego pakietu reform, które rząd określa jako największe we współczesnej historii brytyjskiego systemu imigracyjnego. Pakiet ten ma na celu zwiększenie liczby deportacji osób nieposiadających prawa do pobytu – od lipca 2024 roku wydalono prawie 60 tysięcy osób, co oznacza wzrost o 31% w porównaniu z poprzednim okresem. Rząd zapowiada również stworzenie nowych, bezpiecznych i legalnych dróg migracji oraz uproszczenie systemu odwołań.

Źródło: Home Office / gov.uk

Podsumuj treść artykułu z AI:
Artykuł ma charakter informacyjny, jest prywatną opinią autora i nie jest poradą/rekomendacją w rozumieniu prawa. Ponadto zawiera linki reklamowe/partnerskie/sponsorowane, a my możemy otrzymać wynagrodzenie, jeśli skorzystasz z usług firm trzecich, do których zostaniesz przekierowany. Nasz serwis nie jest regulowany przez FCA i nie sprzedajemy jakichkolwiek produktów i usług, w tym produktów finansowych, inwestycyjnych, ani ubezpieczeniowych. Nie gwarantujemy aktualności i kompletności informacji znajdujących się na łamach naszego portalu, ani nie bierzemy odpowiedzilaności za ich wykorzystanie oraz decyzje podejmowane przez czytelników.