Rolnik z Dorset ukarany grzywną za zanieczyszczanie środowiska i ignorowanie nakazów

Brytyjska Agencja Ochrony Środowiska (Environment Agency) skierowała sprawę do sądu wobec rolnika z hrabstwa Dorset, który przez lata nie wywiązywał się z obowiązku powiększenia zbiorników na gnojowicę, co skutkowało powtarzającymi się incydentami zanieczyszczenia wód. Mimo wielokrotnych ostrzeżeń i alternatywnych form rozwiązania sprawy, rolnik nie dopełnił wymaganych prawem inwestycji.

  • Rolnik Mark Pearson z Hanford Farm w Dorset został ukarany przez sąd grzywną 1200 funtów oraz zobowiązany do pokrycia kosztów sądowych i opłaty na rzecz ofiar w łącznej kwocie 4555 funtów.
  • Sprawa ciągnęła się od 2012 roku, a rolnik, mimo zobowiązań i formalnego nakazu, nie wybudował wymaganej dodatkowej pojemności do przechowywania gnojowicy, co stanowiło zagrożenie dla środowiska.
  • Gospodarstwo położone jest w tzw. Strefie Szczególnie Narażonej na Zanieczyszczenia Azotanami (NVZ), gdzie obowiązują zaostrzone przepisy dotyczące gospodarowania nawozami naturalnymi.

Długa historia zaniedbań

Sąd w Yeovil usłyszał, że na farmie w Hanford od 2012 roku dochodziło do wielokrotnych przypadków zanieczyszczenia. Rolnik Mark Pearson nie zapewnił odpowiedniej pojemności do magazynowania gnojowicy, mimo że jego gospodarstwo znajduje się na obszarze objętym szczególnymi regulacjami. Nadmiar azotanów z nawozów może przedostawać się do wód gruntowych i powierzchniowych, stanowiąc zagrożenie zarówno dla ekosystemów, jak i zdrowia ludzi.

Od porady do nakazu sądowego

Agencja Środowiska początkowo udzielała Pearsonowi wskazówek i doradztwa. Punkt zwrotny nastąpił w styczniu 2019 roku, kiedy funkcjonariusz Agencji, podczas spaceru z psem, zauważył ślady gnojowicy w lokalnym strumieniu i prześledził ich źródło aż do pól należących do Hanford Farm. Pearson przyznał się, że to rozlewanie gnojowicy z jego gospodarstwa spowodowało skażenie.

W ramach tzw. „zobowiązania wykonawczego” (Enforcement Undertaking) – alternatywy dla postępowania sądowego – rolnik zobowiązał się do poprawy sytuacji i wpłacił 2000 funtów na rzecz National Trust. Mimo tej deklaracji, obiecana modernizacja nie została przeprowadzona, co zmusiło Agencję do wniesienia pierwszych zarzutów. W listopadzie 2024 roku Pearson został za to ukarany oddzielną grzywną w wysokości 2500 funtów.

Ostateczny nakaz pozostaje bez odpowiedzi

Ostatecznie, w styczniu 2024 roku, rolnik otrzymał formalny „Nakaz Prac Przeciwzanieczyszczeniowych” (Anti-Pollution Works Notice), który zobowiązywał go do zainstalowania nowego systemu magazynowania gnojowicy do 1 października 2024 roku. Nakaz ten przewidywał możliwość odwołania, z której Pearson nie skorzystał. Kontrola z 16 października 2024 roku potwierdziła, że wymagane prace nie zostały wykonane.

Stanowcza reakcja Agencji

Chris Westcott z Agencji Ochrony Środowiska skomentował sprawę, podkreślając wyczerpanie wszystkich łagodniejszych środków: „Pan Pearson konsekwentnie nie wywiązywał się ze swoich obietnic złożonych Agencji Środowiska dotyczących zwiększenia pojemności zbiorników. Po raz pierwszy zwróciliśmy na ten problem uwagę w 2015 roku. Wykazaliśmy się dużą cierpliwością, ale obiecane ulepszenia nigdy nie zostały zrealizowane, a wykroczenia trwały, co nie pozostawiło nam innego wyboru, jak podjąć działania egzekucyjne”.

Szczegółowe wytyczne dotyczące prawidłowego przechowywania gnojowicy, kiszonki i olejów rolniczych są dostępne na oficjalnej stronie rządowej GOV.UK.

Źródło: Environment Agency / gov.uk

Podsumuj treść artykułu z AI:
Artykuł ma charakter informacyjny, jest prywatną opinią autora i nie jest poradą/rekomendacją w rozumieniu prawa. Ponadto zawiera linki reklamowe/partnerskie/sponsorowane, a my możemy otrzymać wynagrodzenie, jeśli skorzystasz z usług firm trzecich, do których zostaniesz przekierowany. Nasz serwis nie jest regulowany przez FCA i nie sprzedajemy jakichkolwiek produktów i usług, w tym produktów finansowych, inwestycyjnych, ani ubezpieczeniowych. Nie gwarantujemy aktualności i kompletności informacji znajdujących się na łamach naszego portalu, ani nie bierzemy odpowiedzilaności za ich wykorzystanie oraz decyzje podejmowane przez czytelników.