Podczas szczytu Rady Praw Człowieka ONZ minister Chris Elmore zadeklarował, że Wielka Brytania wykorzysta swoje członkostwo w tej organizacji do obrony ludzkiej godności w miejscach, gdzie jest ona najbardziej zagrożona. W swoim przemówieniu wskazał na szereg kryzysów humanitarnych i wezwał do pociągnięcia sprawców zbrodni do odpowiedzialności.
- Brytyjski minister ds. praw człowieka, Chris Elmore, odnowił podczas obrad ONZ zobowiązanie Zjednoczonego Królestwa do obrony podstawowych wolności na arenie międzynarodowej.
- W swoim wystąpieniu szczegółowo opisał cierpienia cywilów w Ukrainie, Strefie Gazy, Sudanie, Iranie i innych regionach, podkreślając pilną potrzebę dostaw pomocy humanitarnej i rozliczenia zbrodni.
- Wielka Brytania przeznaczy 2,5 miliona funtów na fundusz wspierający obrońców praw człowieka, którzy działają na pierwszej linii frontu, często ryzykując własne życie.
Obietnica Wielkiej Brytanii w Radzie Praw Człowieka ONZ
Chris Elmore, pełniący funkcję ministra ds. wielostronnych, praw człowieka, Ameryki Łacińskiej i Karaibów, zabrał głos podczas wysokiego szczebla Rady Praw Człowieka ONZ. Przedstawiciel brytyjskiego rządu przypomniał obietnicę złożoną przez Zjednoczone Królestwo podczas ubiegania się o miejsce w Radzie – obronę ludzkiej godności wszędzie tam, gdzie jest ona deptana. Elmore podkreślił, że misją Rady jest ochrona życia, wolności i bezpieczeństwa zwykłych ludzi, których prawa są łamane w wielu zakątkach globu.
Globalne punkty zapalne: od Ukrainy po Sudan
W swoim przemówieniu minister wskazał konkretne regiony pogrążone w kryzysach. Czwarta rocznica pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę to, jak stwierdził, cztery lata nalotów, bezprawnych zatrzymań, tortur i egzekucji, w wyniku których tylko w ubiegłym roku zginęło prawie 15 tysięcy cywilów.
Mówiąc o Bliskim Wschodzie, Elmore zaapelował o natychmiastowy dopływ pomocy humanitarnej do Strefy Gazy oraz ochronę tamtejszej ludności. Podkreślił również, że dla osiągnięcia trwałego pokoju, w tym na Zachodnim Brzegu, konieczne jest wdrożenie tzw. Planu 20 Punktów, który ma stworzyć fundamenty pod rozwiązanie dwupaństwowe.
Szczególnie mocno minister odniósł się do sytuacji w Sudanie. Przytoczył szokujące ustalenia misji ONZ ds. faktów dotyczących masakry w El Fasher, gdzie dochodziło do systematycznego głodzenia, tortur, zabójstw, gwałtów i celowych ataków na tle etnicznym. Zaapelował, podobnie jak wcześniej brytyjska szefowa dyplomacji, aby te zbrodnie nie pozostały bez odpowiedzi. W sąsiednim Sudanie Południowym wskazał na eskalację walk, przemoc seksualną i tłumienie swobód politycznych.
Światełka nadziei i wsparcie dla obrońców praw
Wśród mrożących krew w żyłach doniesień Elmore wspomniał także o iskierkach nadziei, takich jak deklaracje rządu syryjskiego, które mogą otworzyć drogę do bardziej inkluzywnej przyszłości dla tego kraju. Jednak głównymi bohaterami walki o prawa człowieka na całym świecie są, jego zdaniem, zwykli obrońcy praw człowieka – osoby działające często z narażeniem życia.
„Świat staje się dla nich coraz bardziej niebezpieczny. I nie możemy na to pozwolić” – stwierdził minister. Zapowiedział, że Wielka Brytania przekaże 2,5 miliona funtów na tzw. Fundusz Latarni Morskiej (Lighthouse Fund), którego celem jest wsparcie i ochrona tych odważnych aktywistów.
Uniwersalna walka o godność
Podsumowując swoje wystąpienie, Chris Elmore zadeklarował, że Wielka Brytania wraca do Rady Praw Człowieka ONZ z pokorą, ale i z energią do działania. „Będziemy słuchać. Będziemy działać. I będziemy stać murem za wszystkimi, którzy wierzą, tak jak my, że prawa człowieka są uniwersalne, a ich obrona jest najpewniejszą drogą do budowy bezpieczniejszego i sprawiedliwszego świata” – zakończył.
Źródło: Foreign, Commonwealth & Development Office / gov.uk