Nieznana choroba zaatakowała raki w Northumberland. Jest nadzieja dla zagrożonego gatunku

[AD] Treść artykułu ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady finansowej ani inwestycyjnej. Nie sprzedajemy żadnych produktów ani usług. Artykuł może zawierać linki afiliacyjne oraz reklamy naszych partnerów. Nie udzielamy indywidualnych porad — w przypadku wątpliwości skontaktuj się z licencjonowanym doradcą finansowym.

Po masowym wymieraniu rzadkich, rodzimych raków szlachetnych w północno-wschodniej Anglii jesienią 2024 roku, naukowcy z Agencji Ochrony Środowiska (Environment Agency) przynoszą ostrożnie dobre wieści. Obszerne badania wykazały, że populacja w rzece Wansbeck przetrwała, a tajemnicza choroba, która zabiła około stu osobników, wydaje się wycofywać.

  • Jesienią 2024 w rzece Wansbeck w Northumberland znaleziono około 100 martwych, chronionych raków szlachetnych z nieznanymi objawami.
  • Intensywne badania 76 lokalizacji wykazały, że choroba nie jest śmiertelna dla całej populacji, a wiele raków zdrowieje lub żyje z objawami.
  • Trwające prace ochronne, w tym tworzenie “arkowych” siedlisk, mają zabezpieczyć przyszłość tego kluczowego dla ekosystemu gatunku.

Co się stało z rakami?

Sprawą zajęli się specjaliści z Agencji Ochrony Środowiska oraz organizacji National Trust. Na podstawie 76 kontroli przeprowadzonych od czasu incydentu ustalono, że objawy – nietypowe pomarańczowe plamy i owrzodzenia na pancerzu – były szeroko rozpowszechnione nie tylko w zlewni rzeki Wansbeck, ale także w sąsiednich rzekach Tyne i Blyth. Badania letnie z 2025 roku miały na celu zidentyfikowanie przyczyny oraz ocenę wpływu na populację.

Kluczowe ustalenia naukowców

Wyniki śledztwa są w dużej mierze uspokajające. Okazało się, że objawy nie są zabójcze na poziomie całej populacji. Młodsze raki często zdrowieją podczas naturalnego procesu linienia, zrzucając chory pancerz. Wiele osobników żyje z symptomami – niektóre, u których zaobserwowano je jesienią 2024, są nadal żywe. Co ważne, nie wszystkie raki w dotkniętych obszarach zapadają na chorobę.

Śmiertelność, która miała miejsce w okresie linienia, dotykała głównie starsze i większe okazy, u których zmiany na pancerzu najwyraźniej zakłócały ten kluczowy proces. Naukowcy odnotowują również zmniejszenie częstości występowania i nasilenia objawów w porównaniu z jesienią 2024. Od tamtej pory nie zgłoszono też żadnych nowych przypadków śmiertelnych.

Tajemnicza przyczyna wciąż nieznana

Pomimo szeroko zakrojonych badań prowadzonych przez Centrum Nauki o Środowisku, Rybołówstwie i Akwakulturze (Cefas) oraz laboratorium patologii zwierząt na Uniwersytecie Teesside, bezpośrednia przyczyna choroby pozostaje niejasna. Naukowcy zidentyfikowali szereg znanych i nowych czynników związanych z chorymi rakami, ale nie udało się ustalić jednoznacznego źródła problemu. Wykluczono przy tym obecność inwazyjnego raka pręgowatego oraz śmiertelnej dla rodzimych gatunków dżumy raków.

– Rzeka Wansbeck jest jednym z najważniejszych na świecie siedlisk raka szlachetnego. Kiedy zgłoszono pierwsze zgony, obawialiśmy się druzgocącego wpływu – mówi Sarah Jennings z Agencji Ochrony Środowiska. – Choć za wcześnie, by mówić o długoterminowych skutkach, są obiecujące znaki, że wpływ jest ograniczony i rzeka pozostanie ostoją gatunku.

Działania ochronne i “arki”

Agencja skupia się teraz na dalszej współpracy z partnerami w celu ochrony gatunku. Kluczowym elementem jest zwiększanie liczby bezpiecznych, izolowanych siedlisk, tzw. “ark”. Są to zbiorniki wodne odseparowane od głównych zagrożeń, gdzie raki mogą żyć i rozmnażać się w bezpiecznych warunkach.

Po jesiennych śmierciach podjęto natychmiastowe działania ratunkowe. We współpracy z National Trust i Northumberland Zoo uratowano zdrowo wyglądające raki z terenów Wallington Estate. Samice noszące jaja (tzw. “berried females”) trafiły do specjalnych zbiorników w zoo, gdzie w kwietniu 2025 roku wykluło się potomstwo. Młode raki zostaną później tego roku wypuszczone do nowych, bezpiecznych “arkowych” siedlisk.

Apel do użytkowników rzek

Eksperci apelują do społeczeństwa, a szczególnie do osób korzystających z rzek (wędkarzy, kajakarzy), o ścisłe przestrzeganie zasady “Sprawdź, Wyczyść, Wysusz” (Check, Clean, Dry). Ma to na celu zapobieganie potencjalnemu rozprzestrzenianiu się patogenów między zbiornikami wodnymi. Szczegółowe wytyczne są dostępne na oficjalnych stronach dotyczących inwazyjnych gatunków obcych.

W przypadku zauważenia raka, żywego lub martwego, należy go pozostawić w miejscu i niezwłocznie zgłosić ten fakt do Agencji Ochrony Środowiska. Bez odpowiednich zezwoleń zabronione jest dotykanie lub wyjmowanie raków z wody.

Źródło: Environment Agency / gov.uk

Jak oceniasz treści na tej stronie?

Kliknij, aby ocenić

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jeszcze nikt nie oceniał tych treści.

Przepraszamy, że treści nie spełniły Twoich oczekiwań 🙁

Pomóż nam ulepszyć treści na stronie

Daj nam znać, co poprawić, aby były lepsze. Weryfikujemy wszystkie sugestie!

Mariusz Gocławski

Doświadczony dziennikarz, współpracownik kilku redakcji portali polonijnych, mieszkaniec Wielkiej Brytanii. Obserwator brytyjskiej gospodarki i życia codziennego na emigracji. Osobiście uczestniczy w wydarzeniach polonijnych organizowanych na Wyspach Brytyjskich, a na łamach portalu TaniaBrytania.uk chętnie opisuje własne doświadczenia. Jego misją jest dostarczanie rzetelnych informacji ułatwiających codzienne życie i oszczędzanie w UK, niosąc tym samym pomoc brytyjskiej Polonii.

Podsumuj treść artykułu z AI:
Artykuł ma charakter informacyjny, jest prywatną opinią autora i nie jest poradą/rekomendacją w rozumieniu prawa. Ponadto zawiera linki reklamowe/partnerskie/sponsorowane, a my możemy otrzymać wynagrodzenie, jeśli skorzystasz z usług firm trzecich, do których zostaniesz przekierowany. Nasz serwis nie jest regulowany przez FCA i nie sprzedajemy jakichkolwiek produktów i usług, w tym produktów finansowych, inwestycyjnych, ani ubezpieczeniowych. Nie gwarantujemy aktualności i kompletności informacji znajdujących się na łamach naszego portalu, ani nie bierzemy odpowiedzilaności za ich wykorzystanie oraz decyzje podejmowane przez czytelników.

Przeczytaj także